8. Konferencja Biomasa i paliwa alternatywne w ciepłownictwie | Patronat PIE

Polska Izba Ekologii serdecznie zaprasza do udziału w 8. edycji konferencji Biomasa i paliwa alternatywne w ciepłownictwie, która odbędzie się 6-7 października 2026 r. w Grudziądzu. 

Konferencja Biomasa i paliwa alternatywne to spotkanie branżowe dedykowane sektorowi energetycznemu i ciepłowniczemu w Polsce, którego celem jest budowanie relacji biznesowych oraz przekazanie fachowej wiedzy.

Uczestnicy wydarzenia będą rozmawiać o nowej strategii dla ciepłownictwa i istotnych dla sektora wyzwaniach, z którymi się ona wiąże. Dekarbonizacja, modernizacja, finansowanie – te trzy tematy kluczowe w tej dyskusji.

Które z paliw będzie optymalne dla instalacji? Jak rozwija się rynek paliw alternatywnych? Jak pozyskać finansowe wsparcie na modernizację przedsiębiorstwa ciepłowniczego? Na te pytania będziemy odpowiadać podczas 8. Konferencji Biomasa i paliwa alternatywne – spotkania branży ciepłowniczej, adresowanego także do przedstawicieli sektora biomasowego, energetycznego i odpadowego.


Wizyta studyjna


Od stycznia br. w Grudziądzu działa instalacja, która do produkcji ciepła wykorzystuje luźną słomę. Jest to jedyna taka jednostka w kraju. 7 października uczestnicy 8. Konferencji Biomasa i paliwa alternatywne będą mogli przyjrzeć się jej z bliska podczas wizyty studyjnej.

Wyjazd do OPEC Grudziądz zaplanowano na drugi dzień 8. Konferencji Biomasa i paliwa alternatywne – spotkania branży ciepłowniczej, adresowanego także do przedstawicieli sektora biomasowego, energetycznego i odpadowego.
Wszyscy uczestnicy konferencji będą mieli okazję zobaczyć innowacyjną w skali kraju instalację na luźną słomę o mocy 12,5 MW. Jednostka wytwarza rocznie ok. 360 tys. GJ ciepła, a do jego produkcji zużywa rocznie ok. 30 tys. ton biomasy agro. Dzięki zastosowanej technologii słoma może być spalona bez konieczności wcześniejszego przetworzenia, co powoduje, że proces jest szybszy i tańszy – może przynieść wielomilionowe oszczędności w skali roku.


Branżowe spotkanie skierowane jest do:

  • przedstawicieli przedsiębiorstw ciepłowniczych
  • przedstawicieli firm energetycznych
  • producentów i dostawców biomasy
  • administracji rządowej i samorządów
  • sektora odpadowego
  • dostawców technologii dla ciepłownictwa
  • instytucji branżowych

REJESTRACJA


Więcej informacji: https://magazynbiomasa.pl/konferencja-biomasa-i-paliwa-alternatywne-w-cieplownictwie/https://magazynbiomasa.pl/6-konferencja-biomasa-i-paliwa-alternatywne-w-cieplownictwie-24-25-pazdziernika/

Polska Izba Ekologii objęła wydarzenie patronatem medialnym.

 

4. edycja kampanii 10GG | Grzech nr 10 | Patronat PIE

Grzech #10: „dziwne sporty wodne”. Dlaczego dla ekosystemu to armageddon


Skutery wodne, łodzie motorowe, wakeboarding, quady nad brzegiem – zapewniają adrenalinę i niezapomniane wrażenia. Kłopot w tym, że łączą naraz wszystko, co dla płytkiej strefy przybrzeżnej najgorsze: powodują hałas i dużą falę oraz wpływają/wjeżdżają tam, gdzie życie jest najbardziej wrażliwe. W dziesiątym, ostatnim tygodniu IV edycji ogólnopolskiej kampanii 10GG „Twoje wakacje wpływają na wodę” pokazujemy, jak cieszyć się prędkością bez szkodzenia przyrodzie.
Nikt nie odmawia nikomu prawa do frajdy. Problem polega na tym, że ta grupa aktywności kumuluje kilka oddziaływań jednocześnie i robi to najczęściej tam, gdzie ekosystem jest najbardziej wrażliwy – w wąskim pasie wzdłuż styku lądu i wody. Na zakończenie cyklu przyglądamy się więc rekreacji, która daje najwięcej wrażeń, ale też najwięcej kosztuje ekosystem.


Skuter wodny płoszy mocniej niż motorówka


Skuter wodny ma płytkie zanurzenie i rozwija prędkość do nawet 100 km/h, dzięki czemu wpływa tam, gdzie inne jednostki nie mają wstępu – w płytką strefę przybrzeżną, będącą miejscem lęgów i rozrodu wielu gatunków zwierząt. W przeciwieństwie do motorówki, która bliżej brzegu zwalnia, skuter często pędzi wprost ku wybrzeżu, gwałtownie zmienia kurs oraz często przyśpiesza i zwalnia. Badania służb ochrony przyrody pokazują, że te pojazdy płoszą zwierzęta z większej odległości i wywołują silniejsze reakcje niż samochody, quady czy nawet motorówki, a ptaki nurkujące bywają zaskakiwane przy wynurzeniu. Do tego dochodzi hałas oddziaływujący zarówno pod wodą, jak i na jej powierzchni – w odległości 1 m od skutera osiąga on poziom od 120 do nawet 140 dB. Przy tym skutki są lokalnie skoncentrowane: te same miejsca są nękane wielokrotnie w krótkim czasie.


Wielka fala, wzburzone dno


Wakeboarding i wakesurfing to z kolei celowe generowanie dużej fali. Wyczynowe łodzie napełniają zbiorniki balastowe, by fala urosła do 0,6–0,9 m, a według danych służb ochrony środowiska niosą one nawet 6–9 razy więcej energii niż zwykłe łodzie – energia fali rośnie z kwadratem jej wysokości. Niezależne badania (Uniwersytet w Minnesocie) wskazują, że taka łódź powinna trzymać się ponad 150 m od brzegu, by jej fala zeszła do poziomu zwykłych jednostek. Bliżej brzegu fala podmywa ląd, niszczy roślinność podwodną i szuwarową oraz wzbija osady denne, które mogą uwalniać zmagazynowany fosfor i podnoszą mętność wody.


Quady i brzeg – armageddon także na lądzie


Armagedon nie kończy się na linii wody. Quady i inne pojazdy terenowe wjeżdżają na plaże, wydmy i tereny podmokłe, niszczą roślinność brzegową i wydmową, ubijają glebę, wzmagają erozję, niszczą gniazda i płoszą ptaki – zwłaszcza gatunki gniazdujące na ziemi. Uderzają więc dokładnie w ten sam pas roślinności przybrzeżnej, który – jak pokazywaliśmy w pierwszym „grzechu” – działa jak naturalny filtr chroniący wodę przed zanieczyszczeniem.


Dlaczego powinno nas to interesować?


Bo miejsce uprawiania tych aktywności jest najczulszym punktem jeziora. Płytka strefa przybrzeżna to lęgowiska ptaków, tarliska ryb i naturalny filtr wody – zniszczona wpływa na kondycję całego akwenu. Szczególnie chroniony powinien być sezon lęgowy, gdy hałas i falowanie potrafią przesądzić o pojawieniu się lub nie całego pokolenia zwierząt. Tracą też wypoczywający: cisza i czysta woda to dobro wspólne, a jeden głośny przejazd potrafi pozbawić ich całą zatokę.

„Motorowe sporty wodne mogą niekorzystnie oddziaływać zarówno na podwodną, jak i nadwodną część ekosystemu jeziora, przede wszystkim poprzez generowanie hałasu, falowanie oraz wzburzanie osadów dennych. Ich wpływ można jednak ograniczać. Manewry wykonywane na otwartej, głębokiej wodzie zwykle powodują mniejsze lokalne zakłócenia niż ruch w płytkich zatokach i w pobliżu brzegów. Szczególnej ochrony wymagają trzcinowiska, tarliska oraz miejsca lęgowe, gdzie hałas, fale i wielokrotne przepływanie jednostek mogą płoszyć zwierzęta oraz zakłócać ich żerowanie, odpoczynek i rozród. Dlatego sporty motorowodne powinno uprawiać się wyłącznie w wyznaczonych strefach, z dala od wrażliwych siedlisk, z zachowaniem odpowiedniej odległości od brzegu oraz obowiązujących ograniczeń sezonowych”.

– dr hab. Michał Budka, Zakład Ekologii Behawioralnej UAM w Poznaniu


Skala i prawo: gdzie tego nie wolno


Prawo w wielu miejscach już ogranicza wpływ sportów motorowodnych. Na akwenach objętych strefą ciszy (ustanawianą uchwałą rady powiatu na podstawie Prawa ochrony środowiska) obowiązuje zakaz używania jednostek z silnikiem spalinowym – na samych Wielkich Jeziorach Mazurskich takich stref jest już ponad 130. W parkach narodowych i rezerwatach ustawa o ochronie przyrody (art. 15) zakazuje uprawiania sportów motorowodnych i używania sprzętu motorowego poza wyznaczonymi szlakami, a w parkach krajobrazowych podobne zakazy wprowadza sejmik województwa – często wprost dla ochrony ptaków lęgowych. Użytkownicy skuterów wodnych i innych jednostek motorowych powinni przestrzegać lokalnych regulaminów oraz zachowywać wymagane odległości od kąpielisk, trzcinowisk i miejsc lęgowych.
Nie chodzi o odbieranie komukolwiek przyjemności, lecz o miejsce, prędkość i dystans od brzegu. Według danych GUS w 2025 r. mieszkańcy Polski odbyli 54,8 mln krajowych podróży turystycznych – gdy choćby ułamek z nich to głośna, szybka rekreacja skoncentrowana na kilku popularnych akwenach, presja na te ekosystemy staje się realna.


Co możemy zrobić?


  • Uprawiajmy sporty motorowe tylko na wyznaczonych do tego akwenach – przed wyjazdem sprawdźmy strefy ciszy i obszary chronione.
  • Trzymajmy dystans od brzegu, kąpielisk, trzcin i płytkiej strefy; wakesurfing i wakeboarding prowadźmy daleko od brzegu i w głębokiej wodzie.
  • Nie wjeżdżajmy quadem na plaże, wydmy i tereny podmokłe – to niszczy roślinność i lęgowiska.
  • W sezonie lęgowym zachowajmy szczególną ostrożność i rozważmy cichsze formy rekreacji: kajak, SUP, żaglówkę lub napęd elektryczny.

Zasada na ten tydzień: adrenalina tak, ale w wyznaczonym miejscu i z dala od brzegu – najwrażliwszej strefy, w której toczy się życie jeziora.

O kampanii 10GG

„10 grzechów głównych nieświadomego turysty” (10GG) to ogólnopolska akcja edukacyjna czasopisma „Wodne Sprawy”. IV edycja, prowadzona pod hasłem „Twoje wakacje wpływają na wodę”, trwa od 16 czerwca do 24 sierpnia 2026 r. Przez dziesięć kolejnych tygodni, w każdy poniedziałek, publikowany jest materiał poświęcony jednemu z dziesięciu „grzechów” wpływających na rzeki, jeziora, Bałtyk i strefy brzegowe. Kampanii towarzyszą materiały prasowe, plakat oraz wakacyjny konkurs fotograficzny „Twoje wakacje wpływają na wodę”. Więcej: wodnesprawy.pl/akcja-edukacyjna-10gg.

Więcej o kampanii: https://wodnesprawy.pl/akcja-edukacyjna-10gg/

Źródła:

  • Wpływ skuterów wodnych (personal watercraft) na dzikie zwierzęta – płoszenie, reakcje behawioralne, koncentracja oddziaływań – dane służb ochrony przyrody (m.in. Florida Fish & Wildlife) i przeglądy NOAA (Monterey Bay National Marine Sanctuary).
  • Charakterystyka fali łodzi do wakesurfingu i zalecane odległości od brzegu – St. Anthony Falls Laboratory, University of Minnesota, 2022; energia fali – Michigan Department of Natural Resources.
  • Resuspensja osadów, uwalnianie fosforu i niszczenie roślinności przez falowanie – przeglądy dotyczące boat wake (m.in. Gabel i in., 2017; VIMS, 2017).
  • Podstawy prawne – ustawa z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (art. 116 – strefy ciszy); ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (art. 15 – parki narodowe i rezerwaty, art. 17 – parki krajobrazowe); przepisy o żegludze śródlądowej.
  • Krajowe podróże turystyczne – GUS, 2025.
  • https://wodnesprawy.pl/akcja-edukacyjna-10gg/

4. edycja kampanii 10GG | Grzech nr 9 | Patronat PIE

Grzech #9: zanęty wędkarskie. Kiedy „dokarmianie” ryb szkodzi wodzie


Wędkarstwo to jedna z najbardziej wartościowych form kontaktu z naturą – w Polsce uprawia je nawet 2 mln osób. Problem nie leży w samym wędkowaniu, lecz w nadmiarze zanęty: to dodatkowa porcja fosforu i azotu, która w małym, nagrzanym zbiorniku wodnym przyspiesza eutrofizację i zabiera tlen. W dziewiątym tygodniu IV edycji ogólnopolskiej kampanii 10GG „Twoje wakacje wpływają na wodę” podpowiadamy, jak łowić z głową – bez szkód dla wody i dla samego łowiska.
Zacznijmy od jasnej deklaracji: wędkarze są sojusznikami wód, a nie ich przeciwnikami. Polski Związek Wędkarski prowadzi zarybienia, chroni akweny i wspiera Społeczną Straż Rybacką. Ten „grzech” nie jest więc apelem o rezygnację z pasji – to praktyczna wskazówka, informacja o jednym elemencie, który łatwo przedawkować.


Zanęta to nie tylko przynęta – to ładunek biogenów


Zanęta z definicji jest materią organiczną, zawierającą fosfor i azot – to te same biogeny, które przewijają się przez kolejne „grzechy” kampanii i napędzają eutrofizację. Recenzowane badania pozwoliły na pewne wyliczenia: ładunek składników odżywczych z zanęt wynosi od ok. 0,1 kg fosforu i 0,5 kg azotu na hektar rocznie na naturalnych łowiskach białorybu do nawet 1,6 kg fosforu i 10,2 kg azotu na hektar rocznie na komercyjnych łowiskach karpiowych (Imbert i in., 2025). Co ważne, ładunek ten jest silnie sezonowy – kumuluje się wiosną i latem, czyli w szczycie aktywności wędkarskiej.


Najgroźniej w upał i w małych zbiornikach


Zanęta nie leży w wodzie bezczynnie. Badania pokazują, że nawet jedna piąta fosforu przechodzi z niej do toni wodnej już w ciągu pierwszych 12 godzin, a tempo uwalniania rośnie wraz z temperaturą (Scientific Reports, 2023). Niezjedzona rozkłada się, a proces ten zużywa tlen – dlatego skutki są najdotkliwsze w małych, płytkich i nagrzanych akwenach, gdzie zdolność środowiska do przetwarzania materii organicznej jest ograniczona. Dodatkowo w niektórych badanych zanętach komercyjnych wykryto metale ciężkie, które mogą stanowić kolejne źródło zanieczyszczeń. Największe ryzyko powstaje tam, gdzie zanęcanie jest obfite i skoncentrowane – na przykład podczas zawodów.


Wędkarz bywa sojusznikiem wody – liczy się bilans


Jest i druga strona medalu, o której warto pamiętać. Klasyczne badanie 37 polskich akwenów wykazało, że choć zanęcanie jest istotnym źródłem biogenów, wędkarze wyjmowali z wody wraz z połowem 22 razy więcej fosforu i 17 razy więcej azotu, niż wprowadzali z zanętą (Wołos, 1992). Wniosek jest budujący: wędkarstwo samo w sobie nie jest problemem dla bilansu składników odżywczych w wodzie – kłopotem bywa dopiero nadmiar zanęty i jej koncentracja w newralgicznym miejscu i czasie. Umiar w zanęcaniu to nie rezygnacja z pasji, lecz dbałość o łowisko.


Dlaczego powinno nas to interesować?


Bo najbardziej traci na tym sam wędkarz. Eutrofizacja może prowadzić do spadku stężenia tlenu w wodzie, a w konsekwencji do przyduchy, śnięcia ryb oraz nadmiaru glonów i zakwitów sinic – czyli dokładnie tego, co psuje łowisko i odbiera radość z wędkowania. Woda w dobrej kondycji, z czystym dnem i dobrze natlenionym profilem, leży zarówno w interesie wędkarzy, jak i przyrody. Dbając o umiar w zanęcie, dbamy o ryby, które chcemy łowić także za rok.

„Bardzo skuteczną zanętą na ryby są robaki, najczęściej używane przez wędkarzy tylko jako przynęta: białe robaki, dżdżownice/dendrobeny, które można wrzucać do łowiska przy użyciu ziemi lub gliny. Robaki są źródłem cennego białka i bardzo skutecznie wabią ryby”.
– Wojciech Kamiński – indywidualny i drużynowy Mistrz Świata w wędkarstwie spławikowym


Skala i dobre praktyki


Skala nadaje temu znaczenie: Polski Związek Wędkarski zrzesza ponad 600 tys. członków, a łączną liczbę osób wędkujących w Polsce szacuje się na 1,5–2 mln. Przy takiej popularności nawet drobny nawyk – „dosypanie na zapas”, ale powtarzane masowo – robi różnicę. Nie istnieje jeden ogólnokrajowy limit ilości zanęty, ale wiele regulaminów łowisk i zawodów wprost ogranicza jej ilość, a Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb zobowiązuje do dbałości o stan wód. Najwięcej zależy więc od rozwagi samego wędkarza.


Co możemy zrobić?


  • Dostosujmy ilość zanęty do łowiska – w małych, płytkich i nagrzanych zbiornikach oraz w upały zanęcajmy oszczędnie.
  • Zanęcajmy celnie i stopniowo – tyle, ile potrzeba na utrzymanie ryb w łowisku, nie „na zapas”.
  • Wybierajmy zanęty o niższej zawartości fosforu i ograniczajmy nadmiar składników wysokobiałkowych tam, gdzie woda jest wrażliwa.
  • Zastosujmy zanęty składające się z robaków, które doskonale będą wabić ryby i ograniczą wprowadzanie do wody związków fosforu i azotu.
  • Respektujmy limity zanęty na zawodach i regulaminy łowisk – łówmy z myślą o kondycji wody.

Zasada na ten tydzień: zanęcaj z umiarem – tylko tyle, ile potrzeba do zwabienia i utrzymania ryb w łowisku; w małym, nagrzanym akwenie „mniej” znaczy lepiej dla wody i dla łowiska.

O kampanii 10GG

„10 grzechów głównych nieświadomego turysty” (10GG) to ogólnopolska akcja edukacyjna czasopisma „Wodne Sprawy”. IV edycja, prowadzona pod hasłem „Twoje wakacje wpływają na wodę”, trwa od 16 czerwca do 24 sierpnia 2026 r. Przez dziesięć kolejnych tygodni, w każdy poniedziałek, publikowany jest materiał poświęcony jednemu z dziesięciu „grzechów” wpływających na rzeki, jeziora, Bałtyk i strefy brzegowe. Kampanii towarzyszą materiały prasowe, plakat oraz wakacyjny konkurs fotograficzny „Twoje wakacje wpływają na wodę”. Więcej: wodnesprawy.pl/akcja-edukacyjna-10gg.

Więcej o kampanii: https://wodnesprawy.pl/akcja-edukacyjna-10gg/

Źródła:

  • Imbert i in., Quantitative Estimates of Nutrient Inputs From Angling Baits in Lakes Supporting Different Recreational Fisheries, Fisheries Management and Ecology, 2025 (ładunek azotu i fosforu z zanęt).
  • Acute effects of angler’s groundbaits: nutrient flux to water column, Scientific Reports, 2023 (uwalnianie fosforu i azotu do wody, wpływ temperatury).
  • Fishing groundbaits as an under-recognised source of nutrients and heavy metals in freshwater ecosystems, Knowledge and Management of Aquatic Ecosystems, 2026.
  • Wołos A., Effect of ground-baiting on anglers’ catches and nutrient budget of water bodies as exemplified by Polish lakes, Aquaculture Research, 1992 (bilans biogenów na 37 polskich akwenach).
  • Dane o liczbie wędkarzy – Polski Związek Wędkarski (PZW); Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb; stan ekologiczny wód i eutrofizacja – GIOŚ; krajowe podróże turystyczne – GUS, 2025.
  • https://wodnesprawy.pl/akcja-edukacyjna-10gg/

III Konferencji Naukowej PSGC | Patronat PIE

Informujemy, że Polska Izba EKologii objeła patronatem honorowym III Konferencji Naukowej Polskiego Stowarzyszenia Gospodarki Cyrkularnej, która odbędzie się w dniach 17–19 listopada 2026 r. podczas Future Energy Week Poland w Ptak Warsaw Expo.

egoroczna edycja zgromadzi tysiące uczestników, wśród których znajdą się przedstawiciele administracji rządowej, ministerstw, jednostek samorządu terytorialnego, świata nauki, przedsiębiorstw, organizacji branżowych oraz eksperci zajmujący się transformacją energetyczną, gospodarką cyrkularną i zrównoważonym rozwojem. Konferencja będzie platformą wymiany doświadczeń, prezentacji innowacyjnych rozwiązań oraz dyskusji nad wyzwaniami związanymi z nową perspektywą finansową Unii Europejskiej na lata 2028–2034.

Program konferencji obejmuje cztery panele eksperckie:

• „Zielony skok technologiczny. Jak przemysł i MŚP ukształtują kryteria wsparcia na lata 2028–2034?” – poświęcony perspektywie przedsiębiorców, finansowaniu dekarbonizacji przemysłu, rozwojowi innowacyjnych technologii, wykorzystaniu sztucznej inteligencji w zarządzaniu energią oraz wsparciu transformacji sektora MŚP.

• „Agroekologia nowej ery. Czy fundusze 2028–2034 uratują rentowność zielonego rolnictwa?” – dotyczący wyzwań stojących przed rolnictwem i agrobiznesem, w tym inwestycji w niezależność energetyczną obszarów wiejskich, biogazownie, agrofotowoltaikę, retencję wody oraz cyfryzację i rozwój Rolnictwa 4.0.

• „Lokalna odporność klimatyczna. Jak samorządy mają projektować budżety pod dotacje przyszłości?” – poświęcony planowaniu inwestycji samorządowych, transformacji ciepłownictwa i transportu, finansowaniu wkładu własnego oraz skutecznemu wykorzystaniu środków publicznych w nowej perspektywie finansowej.

• „Architekci sukcesu. Rola ekosystemu doradczego w efektywnym wdrażaniu nowej perspektywy finansowej.” – dotyczący usprawnienia systemu wdrażania funduszy, cyfryzacji procesów aplikacyjnych, wykorzystania narzędzi opartych na sztucznej inteligencji oraz współpracy administracji publicznej z sektorem doradczym.

Serdecznie zapraszamy do udziału!

Więcej na stronie Organizatora: https://psgc.pl/

 

Dzień Rolnictwa Ekologicznego w UE

23 września 2026 r. po raz szósty będziemy obchodzić w Unii Europejskiej Dzień Rolnictwa Ekologicznego. Data ta przypada w okresie jesiennej równonocy, która kojarzy się z ideą równowagi między rolnictwem a środowiskiem – jedną z podstaw produkcji ekologicznej. To symboliczne święto zostało ustanowione w Planie działania na rzecz rozwoju produkcji ekologicznej, przyjętym przez Komisję Europejską w marcu 2021 r. W dokumencie tym rolnictwo ekologiczne określono jako najbardziej zrównoważony system produkcji żywności i „wzór do naśladowania”.

Celem obchodów jest wyjście poza kręgi świadomych eko-konsumentów i eko-aktywistów oraz przybliżenie tej tematyki szerokiemu gronu odbiorców. Chodzi o pozyskanie poparcia dla rolnictwa, które „produkuje, nie niszcząc Ziemi i żywi, nie szkodząc konsumentom”, jak głosi jego słynne hasło. Wzrost konsumpcji żywności ekologicznej stanowi bodziec do rozwoju produkcji oraz zachętę do przestawiania gospodarstw na system ekologiczny – z pożytkiem dla społeczeństwa i przyrody.

W podsumowaniu Planu Komisja zobowiązała się do organizowania corocznego unijnego Dnia Rolnictwa Ekologicznego. Ważną częścią obchodów w Brukseli jest wręczenie nagród w sześciu kategoriach: dla najlepszego rolnika i najlepszej rolniczki ekologicznej, najlepszego bio-regionu, miasta przyjaznego inicjatywom ekologicznym, przetwórni produktów ekologicznych oraz restauracji serwującej dania ekologiczne. Laureaci są wybierani spośród kandydatów zgłoszonych przez państwa członkowskie.

W Polsce również od kilku lat obchodzimy święto rolnictwa ekologicznego. Tegoroczna, dwudniowa edycja odbędzie się 18–19 września w centrum Lublina, na Placu Litewskim. W przygotowanych namiotach znajdą się stoiska oferujące certyfikowane produkty ekologiczne. Pierwszego dnia, w piątek, planowana jest konferencja poświęcona przyszłości rolnictwa ekologicznego, obejmująca prelekcje, prezentacje i dyskusje panelowe. W sobotę zostaną natomiast wręczone nagrody najlepszym rolnikom ekologicznym, przetwórcom i doradcom, wyłonionym spośród finalistów konkursów wojewódzkich. Obu dniom wydarzenia będzie towarzyszył kiermasz produktów ekologicznych.
Polski Dzień Rolnictwa Ekologicznego czeka na gości!

Dr inż. Urszula Sołtysiak
Polska Izba Żywności Ekologicznej
(24.07.2026)

W obchody włącza się także Polska Izba Żywności Ekologicznej, która z okazji Europejskiego Dnia Rolnictwa Ekologicznego organizuje konkurs fotograficzny z nagrodami „Eko na talerzu”. To propozycja dla wszystkich, którzy chcą pokazać, jak produkty ekologiczne – zwłaszcza zboża i ich przetwory – mogą inspirować do przygotowywania smacznych i pomysłowych dań.

Niniejszy artykuł oraz konkurs zostały przygotowane w ramach projektu „Jemy Eko”, finansowanego z Funduszu Promocji Ziarna Zbóż i Przetworów Zbożowych. Więcej informacji oraz regulamin konkursu można znaleźć na stronie „Pokaż, jak smakuje ekologia!” – konkurs fotograficzny „Eko na talerzu”.

 

źródło: PIŻE

4. edycja kampanii 10GG | Grzech nr 8 | Patronat PIE

Grzech #8: niedopałki papierosów. Dlaczego są większym problemem, niż nam się wydaje?


Niedopałek to najczęstszy śmieć na świecie – rocznie wyrzuca się ich około 4,5 bln. Każdy to plastikowy filtr naładowany ponad 4 tys. substancji, a mniej niż jeden niedopałek na litr wody wystarczy, by uśmiercić połowę ryb w teście laboratoryjnym. W ósmym tygodniu IV edycji ogólnopolskiej kampanii 10GG „Twoje wakacje wpływają na wodę” przypominamy: mały, ale wcale nie niewinny.

Niedopałek to śmieć, który łatwo zlekceważyć – jest mały, znika w piasku, wydaje się nieszkodliwy. To złudzenie. Ogromna liczba wyrzucanych niedopałków, trwałość filtrów oraz toksyczność uwalnianych z nich substancji sprawiają, że nie można ich lekceważyć..


Najczęstszy śmieć świata – 4,5 bln rocznie


Papierosowe niedopałki są najpowszechniejszą formą śmieci na świecie – co roku do środowiska trafia ich ok. 4,5 bln. Na europejskich plażach filtry papierosowe znalazły się na drugim miejscu wśród odpadów z tworzyw jednorazowych, a w oceanach to jeden z najczęściej wyławianych typów śmieci. Problem jest rozpowszechniony również w Polsce – jak podają Zalewska i in. (2026), w latach 2020–2024 niedopałki stanowiły nawet 40% wszystkich odpadów odnotowanych pod względem liczebności na polskim wybrzeżu, szczególnie na plażach miejskich. Rzucony na chodnik czy w piasek lekki filtr szybko trafia do kratek ściekowych, a stamtąd do rzek, jezior i morza.


Filtr to plastik, nie wata – i cała „tablica Mendelejewa”


Filtr, wbrew temu, jak wygląda, nie jest zrobiony z waty. To octan celulozy – tworzywo sztuczne, które wolno ulega degradacji, a podczas starzenia rozpada się na coraz mniejsze włókna i fragmenty. Do tego dochodzi chemia: dym tytoniowy zawiera tysiące substancji chemicznych, a część z nich pozostaje w filtrze i może być wypłukiwana do wody. Mowa o metalach ciężkich (m.in. kadm, ołów, rtęć), nikotynie, wielopierścieniowych węglowodorach aromatycznych (WWA), smole, a czasami nawet pestycydach.


Mniej niż jeden niedopałek na litr – dawka śmiertelna


W 96-godzinnym teście laboratoryjnym odciek z jednego niedopałka na litr wody powodował śmierć połowy badanych ryb. Efekt ten zaobserwowano zarówno u gatunku morskiego, jak i słodkowodnego. Toksyczność wykazywały również same filtry, chociaż efekt występował przy wyższych stężeniach niż w przypadku całych niedopałków.

Zawarte w niedopałkach metale ciężkie i część trwałych związków organicznych mogą kumulować się w organizmach wodnych, wchodząc do łańcucha pokarmowego, a nikotyna wykazuje wysoką toksyczność już przy niskich stężeniach.


Dlaczego powinno nas to interesować?


W 96-godzinnym teście laboratoryjnym odciek z jednego niedopałka na litr wody powodował śmierć połowy badanych ryb. Efekt ten zaobserwowano zarówno u gatunku morskiego, jak i słodkowodnego. Toksyczność wykazywały również same filtry, chociaż efekt występował przy wyższych stężeniach niż w przypadku całych niedopałków.

Zawarte w niedopałkach metale ciężkie i część trwałych związków organicznych mogą kumulować się w organizmach wodnych, wchodząc do łańcucha pokarmowego, a nikotyna wykazuje wysoką toksyczność już przy niskich stężeniach.

„Niedopałki zawierają złożoną mieszaninę substancji chemicznych, w tym nikotynę, związki smoliste, wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, benzen, formaldehyd, fenole, cyjanowodór oraz liczne metale, m.in. arsen, ołów, chrom, miedź i rtęć. Związki te mogą być stopniowo uwalniane i oddziaływać na organizmy występujące na plażach i w strefie przybrzeżnej. Niedopałki mogą pozostawać w środowisku nawet 10 lat, przez długi czas stanowiąc potencjalne źródło zanieczyszczeń. Dlatego nawet pojedynczy niedopałek nie jest obojętnym odpadem”.

– dr Agnieszka Jędruch, chemiczka morza, Instytut Oceanologii Polskiej Akademii Nauk


Skala i prawo: filtr to jednorazowy plastik


Prawo już to dostrzega. Unijna dyrektywa w sprawie tworzyw jednorazowego użytku (2019/904) zalicza filtry papierosowe do produktów z plastiku jednorazowego i nakłada na producentów wyrobów tytoniowych rozszerzoną odpowiedzialność – to oni współfinansują sprzątanie niedopałków, a opakowania muszą informować, że filtr zawiera plastik. W Polsce wyrzucenie niedopałka w miejscu publicznym inaczej niż do śmietnika jest wykroczeniem (zaśmiecanie, art. 145 Kodeksu wykroczeń). Nie należy również wrzucać niedopałków do ogniska – filtr jest tworzywem sztucznym, a jego spalanie powoduje emisję dodatkowych zanieczyszczeń.

Nie chodzi o krucjatę przeciw palącym, lecz o to, gdzie ląduje niedopałek. Analiza najliczniej występujących odpadów związanych z turystyką i rekreacją jednoznacznie wyróżnia niedopałki i filtry papierosowe (Zalewska i in., 2026). Przy tej skali nawet drobny nawyk „strzepnięcia” peta w piasek zamienia się w ogromny, punktowy ładunek zanieczyszczeń nad samą wodą.


Co możemy zrobić?


  • Nigdy nie wyrzucajmy niedopałków do wody, na piasek ani w trawę – to plastik naładowany trucizną.
  • Nośmy kieszonkową popielniczkę (wystarczy szczelny pojemnik czy pusta puszka) i wyrzucajmy niedopałki do kosza.
  • Nie palmy niedopałków w ognisku – to dokłada do dymu WWA i innych szkodliwych związków.
  • Nie dajmy się zwieść wyglądowi filtra – to nie wata, tylko wolno rozkładający się plastik.

Zasada na ten tydzień: niedopałek to mały plastik z dużą dawką trucizny – nigdy nie ląduje w wodzie, piasku ani ognisku, tylko w koszu.

O kampanii 10GG

„10 grzechów głównych nieświadomego turysty” (10GG) to ogólnopolska akcja edukacyjna czasopisma „Wodne Sprawy”. IV edycja, prowadzona pod hasłem „Twoje wakacje wpływają na wodę”, trwa od 16 czerwca do 24 sierpnia 2026 r. Przez dziesięć kolejnych tygodni, w każdy poniedziałek, publikowany jest materiał poświęcony jednemu z dziesięciu „grzechów” wpływających na rzeki, jeziora, Bałtyk i strefy brzegowe. Kampanii towarzyszą materiały prasowe, plakat oraz wakacyjny konkurs fotograficzny „Twoje wakacje wpływają na wodę”. Więcej: wodnesprawy.pl/akcja-edukacyjna-10gg.

Więcej o kampanii: https://wodnesprawy.pl/akcja-edukacyjna-10gg/

Źródła:

  • Slaughter E. i in., Toxicity of cigarette butts, and their chemical components, to marine and freshwater fish, Tobacco Control 2011, 20 (Suppl. 1), i25–i29 (m.in. LC50 ≈ 1 niedopałek/l; 4,5 biliona niedopałków rocznie; ponad 4000 substancji).
  • Skład i trwałość filtrów z octanu celulozy, mikroplastik oraz uwalnianie metali ciężkich, nikotyny i WWA – przegląd literatury (m.in. Science of the Total Environment, 2024).
  • Zalewska, M., et al. (2026). Cigarette butts as a source of microplastic fibers and toxic contaminants in urban and aquatic environments. Environmental Pollution.
  • Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/904 w sprawie ograniczenia wpływu niektórych produktów z tworzyw sztucznych na środowisko (filtry papierosowe; rozszerzona odpowiedzialność producenta).
  • Podstawy prawne w Polsce – ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (art. 145); ustawa z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach (art. 191 – zakaz spalania odpadów); krajowe podróże turystyczne – GUS, 2025.
  • https://wodnesprawy.pl/akcja-edukacyjna-10gg/

4. edycja kampanii 10GG | Grzech nr 7 | Patronat PIE

Grzech #7: śmieci na plaży. Jak plastik zostaje w wodzie na setki lat


Zapomniana butelka czy folia po kanapkach to nie tylko brzydki widok. Plastik nie znika – rozpada się w wodzie przez setki lat, rozdrabnia na mikroplastik i wędruje przez łańcuch pokarmowy różnych zwierząt, aż na nasz talerz. A spalany w ognisku uwalnia jedne z najgroźniejszych trucizn, jakie znamy. W siódmym tygodniu IV edycji ogólnopolskiej kampanii 10GG „Twoje wakacje wpływają na wodę” przypominamy prostą zasadę: nad wodą nie zostawiamy po sobie nic.
Śmieć na plaży wydaje się problemem chwilowym – ktoś posprząta, fala zabierze, samo zniknie. Nic z tych rzeczy. To, co zostawimy na brzegu, w ogromnej większości trafia do wody i zostaje w niej znacznie dłużej niż my odpoczywamy nad jeziorem czy morzem.


70 proc. odpadów w Bałtyku to plastik – i sporo pochodzi od nas

Skala jest udokumentowana. Według danych Komisji Helsińskiej (HELCOM) około 70 proc. odpadów w Bałtyku stanowi plastik i jest to najczęściej znajdowana na plażach kategoria śmieci. Dobry stan środowiska osiąga się przy mniej niż 20 sztukach odpadów na 100 m plaży – tymczasem próg ten przekracza 11 z 16 ocenianych akwenów Bałtyku. Co istotne dla tematu kampanii, nawet około jednej trzeciej bałtyckich odpadów pochodzi z rekreacji i turystyki, a polskie wybrzeże zaliczane jest do najbardziej obciążonych presją turystyczną w Europie.


Plastik nie znika – rozpada się na mikroplastik


Tworzywa sztuczne praktycznie nie ulegają rozkładowi biologicznemu. Pod wpływem słońca, tlenu i falowania nie znikają, lecz rozpadają się na coraz mniejsze fragmenty – mikroplastik. Plastikowa butelka pozostaje w środowisku przez setki lat. Że problem jest realny także u nas, pokazują badania polskiego wybrzeża: w piasku plaż znaleziono od 118 do 1382 cząstek mikroplastiku na kilogram, a w wodzie przybrzeżnej od 0,6 do niemal 2,8 cząstki na litr. Mikroplastik jest połykany przez różne organizmy i wędruje w górę łańcucha pokarmowego – trafia do ciał ryb, a wraz z nimi do naszych.


Nigdy w ognisku! Spalony plastik to dioksyny i furany


Kuszące pozbycie się śmieci w ognisku jest jednym z najgorszych rozwiązań. Spalanie odpadów z tworzyw sztucznych w niskiej temperaturze może prowadzić do emisji dioksyn, furanów, wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych oraz metali ciężkich – związków rakotwórczych, trwałych w środowisku i kumulujących się w tkance tłuszczowej ryb, mięsie i nabiale. Szacuje się, że nawet 90 proc. dioksyn dociera do człowieka wraz z pożywieniem. Dlatego ognisko podlega dokładnie tym samym zasadom co domowy piec: palenie w nim odpadów jest zakazane.


Dlaczego powinno nas to interesować?


Bo płacimy za to podwójnie. Zwierzęta wodne plączą się w odpadach i połykają je, biorąc za pokarm, a mikroplastik i dioksyny wracają do nas w rybach. Do tego dochodzi zwykły, przyziemny koszt: zaśmiecona plaża to zepsuty wypoczynek dla wszystkich i realne wydatki dla gmin na sprzątanie. Czysty brzeg nie pojawia się znikąd – bierze się z tego, że każdy zabiera po sobie własne śmieci.

„Mikro- i nanoplastiki przyciągają równie kiepskie towarzystwo, co one same – szkodliwe i trwałe zanieczyszczenia organiczne, metale ciężkie oraz mikroorganizmy antybiotykooporne. Koncentrują się one na drobinach, włóknach i fragmentach tworzyw sztucznych, tworząc tzw. gorące punkty toksyczności, oraz sprzyjają rozwojowi mikroorganizmów chorobotwórczych.

 

Dzięki swoim rozmiarom mikroplastiki mogą być przenoszone wraz z silnym wiatrem oraz frontami atmosferycznymi na wiele setek kilometrów, poza zasięg obecności człowieka, stąd ich obecność na alpejskich szczytach czy w lodowcach Grenlandii. Niosą ze sobą te skoncentrowane zagrożenia. Nie jesteśmy w stanie w dzisiejszych czasach uniknąć kontaktu z mikroplastikiem, jednak to od naszych codziennych decyzji i podejmowanych działań zależy, jak duże będzie narażenie na niego. Najnowsze badania naukowe ujawniają coraz większy wpływ środowiska na kształtowanie naszego zdrowia. Mikroplastik stanowi niezwykle ważny element tego wpływu”.

– Edyta Łaskawiec, wodna popularyzatorka nauki


Skala i prawo: gdzie silnik spalinowy jest zakazany


Prawo traktuje śmiecenie poważnie. Zaśmiecanie miejsc publicznych jest wykroczeniem z Kodeksu wykroczeń (art. 145), a osobny przepis chroni lasy (art. 162). Jeszcze surowiej traktowane jest spalanie odpadów: zgodnie z art. 191 ustawy o odpadach grozi za nie kara aresztu albo grzywny – w praktyce mandat do 500 zł, a przy skierowaniu sprawy do sądu grzywna nawet do 5000 zł. Brak kosza na śmieci w pobliżu niczego nie usprawiedliwia – wtedy po prostu zabieramy odpadki ze sobą.

A skala jest ogromna właśnie dlatego, że składa się z drobiazgów. Według danych GUS w 2025 r. mieszkańcy Polski odbyli 54,8 mln krajowych podróży turystycznych – jedna pozostawiona butelka pomnożona przez tę liczbę daje góry odpadów w najcenniejszych przyrodniczo miejscach.


Co możemy zrobić?


  • Wyrzucajmy śmieci wyłącznie do przeznaczonych do tego pojemników i segregujmy je.
  • Jeśli w pobliżu nie ma kosza – zabierzmy śmieci ze sobą i wyrzućmy przy pierwszej okazji.
  • Nigdy nie palmy odpadów w ognisku – to nielegalne i trujące (dioksyny, furany, WWA).
  • Ograniczajmy zużycie plastiku jednorazowego: butelka wielorazowa, płócienna torba i mniej opakowań to mniej potencjalnych śmieci nad wodą.

Zasada na ten tydzień: nad wodą zostawiamy tylko ślady stóp – każdy śmieć zabieramy ze sobą, a odpadów nigdy nie palimy w ognisku.

O kampanii 10GG

„10 grzechów głównych nieświadomego turysty” (10GG) to ogólnopolska akcja edukacyjna czasopisma „Wodne Sprawy”. IV edycja, prowadzona pod hasłem „Twoje wakacje wpływają na wodę”, trwa od 16 czerwca do 24 sierpnia 2026 r. Przez dziesięć kolejnych tygodni, w każdy poniedziałek, publikowany jest materiał poświęcony jednemu z dziesięciu „grzechów” wpływających na rzeki, jeziora, Bałtyk i strefy brzegowe. Kampanii towarzyszą materiały prasowe, plakat oraz wakacyjny konkurs fotograficzny „Twoje wakacje wpływają na wodę”. Więcej: wodnesprawy.pl/akcja-edukacyjna-10gg.

Więcej o kampanii: https://wodnesprawy.pl/akcja-edukacyjna-10gg/

Źródła:

  • Stan odpadów morskich w Bałtyku (udział plastiku, próg dobrego stanu, udział źródeł rekreacyjnych) – HELCOM, State of the Baltic Sea 2023; wskaźnik „beach litter”.
  • Zawartość mikroplastiku w piasku i wodzie polskiego wybrzeża – badania opublikowane w Marine Pollution Bulletin, 2022.
  • Toksyczność i trwałość dioksyn, furanów i WWA powstających przy spalaniu tworzyw sztucznych oraz ich bioakumulacja w łańcuchu pokarmowym – literatura przedmiotu (m.in. Roczniki PZH; zasoby edukacyjne zpe.gov.pl).
  • Podstawy prawne – ustawa z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach (art. 191 – zakaz spalania odpadów); ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (art. 145, 162).
  • Krajowe podróże turystyczne – GUS, 2025.
  • https://wodnesprawy.pl/akcja-edukacyjna-10gg/

Materiały pokonferencyjne „GOZ w praktyce – zagospodarowanie hałd i ubocznych produktów spalania” już dostępne

Informujemy, że opublikowaliśmy materiały pokonferencyjne z konferencji Polskiej Izby Ekologii „Gospodarka o obiegu zamkniętym w praktyce – zagospodarowanie hałd i ubocznych produktów spalania”, która odbyła się 18 czerwca 2026 r.

Udostępnione materiały obejmują prezentacje prelegentów oraz podsumowanie najważniejszych zagadnień poruszanych podczas wydarzenia. Mamy nadzieję, że staną się one wartościowym źródłem wiedzy oraz praktycznym wsparciem dla wszystkich osób zainteresowanych tematyką gospodarki o obiegu zamkniętym, zagospodarowania odpadów przemysłowych i efektywnego wykorzystania zasobów.

Zachęcamy do zapoznania się z materiałami pokonferencyjnymi.

(PDF do pobrania)

Szczegółowa relacja z przebiegu wydarzenia dostępna jest na stronie:

Gospodarka o obiegu zamkniętym w praktyce – zagospodarowanie hałd i ubocznych produktów spalania

 

Dziękujemy wszystkim prelegentom, partnerom i uczestnikom za udział w wydarzeniu oraz aktywne włączenie się w dyskusję na temat wyzwań i kierunków rozwoju gospodarki o obiegu zamkniętym.

Serdecznie zapraszamy również do udziału w naszej kolejnej konferencji, która odbędzie się już w listopadzie i będzie poświęcona zagadnieniom związanym z szeroko rozumianą energetyką, transformacją energetyczną oraz wyzwaniami i kierunkami rozwoju sektora energii. Więcej informacji przekażemy wkrótce. Zachęcamy do śledzenia komunikatów Polskiej Izby Ekologii oraz naszych kanałów informacyjnych, gdzie na bieżąco będą publikowane szczegóły dotyczące wydarzenia.

 

4. edycja kampanii 10GG | Grzech nr 6 | Patronat PIE

Grzech #6: łodzie motorowe. Cztery sposoby, w jakie „fajna zabawa” uderza w jezioro


Motorówka na jeziorze to nie jeden problem, lecz cztery naraz: spaliny i wycieki paliwa, hałas, fala i wzburzone osady. W szóstym tygodniu IV edycji ogólnopolskiej kampanii 10GG „Twoje wakacje wpływają na wodę” pokazujemy, dlaczego kilka minut szybkiej jazdy kosztuje ekosystem tak dużo – i że istnieje cicha alternatywa.
Łódź z silnikiem to wygoda i frajda – nikt nie chce Ci jej odbierać. Warto jednak wiedzieć, że jej wpływ na jezioro nie ogranicza się do „trochę hałasu”. To cztery odrębne oddziaływania, które nakładają się na siebie, a najsilniej uderzają w najwrażliwszą, płytką strefę przybrzeżną.


Po pierwsze: spaliny i paliwo prosto do wody


Starsze, gaźnikowe silniki dwusuwowe z uwagi na swoją konstrukcję potrafią oddawać do 20–30 proc. niespalonego paliwa wprost do wody (szacunki agencji EPA i CARB). Razem z nim do jeziora trafiają związki ropopochodne – lotne węglowodory aromatyczne (BTEX) oraz wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA), z naftalenem na czele. Te ostatnie są szczególnie groźne dla ikry i narybku: w badaniach stężenia WWA rzędu 0,7 µg/l wywoływały u ikry deformacje, uszkodzenia genetyczne i zwiększoną śmiertelność (Carls i in., 1999). Nowoczesne silniki czterosuwowe oddają do wody kilkakrotnie mniej paliwa. W Stanach Zjednoczonych klasyczne gaźnikowe silniki dwusuwowe praktycznie zniknęły z oferty producentów po wejściu w życie zaostrzonych norm emisji EPA w połowie pierwszej dekady XXI w.


Po drugie: podwodny hałas


Pod wodą dźwięk niesie się dalej i szybciej niż w powietrzu. Hałas silnika płoszy ptaki wodne i ssaki, zagłusza sygnały, którymi porozumiewają się ryby, wywołuje u zwierząt stres zaburzający żerowanie oraz rozród. To właśnie hałas jest głównym powodem, dla którego na wielu akwenach tworzy się „strefy ciszy”: ochrona walorów akustycznych to jednocześnie ochrona zwierząt, dla których warkot silnika jest realnym czynnikiem stresogennym.


Po trzecie i czwarte: fala i wzburzone osady


Fala wywołana przez łodzie bywa groźniejsza, niż się wydaje, bo jej energia rośnie w przybliżeniu z kwadratem wysokości – fala dwa razy wyższa niesie czterokrotnie większą siłę niszczącą. Uderzając w brzeg, podmywa go i wyrywa roślinność, a w płytkiej strefie wzbija osady denne. Rosnąca mętność ogranicza dostęp światła, utrudniając rozwój roślinności podwodnej, a wzburzone osady uwalniają zmagazynowany w nich fosfor – ten sam biogen, który napędza zakwity glonów i sinic oraz zwiększa deficyt tlenu. Falowanie i turbulencje zrywają z dna bezkręgowce, ograniczając bazę pokarmową ryb (Gabel i in., 2017).

Jednymi z najbardziej wrażliwych siedlisk są łąki ramienicowe – podwodne dywany ramienic, które rozwijają się wyłącznie w czystej, przejrzystej wodzie i pomagają utrzymywać stabilność ekologiczną jeziora. Są tak wrażliwe na zmętnienie i mechaniczne niszczenie, że stanowią jeden z najlepszych wskaźników dobrego stanu wody – i jeden z pierwszych, który znika pod presją ruchu motorowego.


Dlaczego powinno nas to interesować?


Bo skutki trwają dłużej niż nasz rejs. Mętna, uboższa w tlen woda z zakwitami glonów to gorsza jakość kąpieliska i mniej atrakcyjny akwen. Przetrzebione Ikra i narybek – najbardziej wrażliwe na ropopochodne i falowanie – przekładają się na spadek liczebności ryb w kolejnych sezonach, co odczują także wędkarze. A hałas, który jednym daje frajdę, innym odbiera to, po co przyjechali nad wodę: spokój.

Od lat obserwujemy dwa trendy – większe jednostki na wodzie i wzrost w sektorze jachtów motorowych. Tym ważniejsze jest, by korzystać z silników w rozsądny sposób – przestrzegać istniejących ograniczeń, uważać na innych, stosować efektywne i niskoemisyjne napędy, unikać pływania na pełnym gazie, zwłaszcza przy brzegu. Szanujmy naturę, często to ona nas przyciąga nad wodę.
– Mateusz Hoffmann, koordynator Fundacji „Żeglarstwo jest eko”


Skala i prawo: gdzie silnik spalinowy jest zakazany


Prawo już dziś chroni najcenniejsze akweny. Na wielu jeziorach obowiązują strefy ciszy, ustanawiane uchwałą rady powiatu na podstawie ustawy Prawo ochrony środowiska: zakazują najczęściej korzystania z silników spalinowych, dopuszczając jednocześnie do użytku silniki elektryczne. Osobno działa ustawa o ochronie przyrody, która w parkach narodowych i rezerwatach zakazuje używania łodzi motorowych poza wyznaczonymi szlakami – tak chronione są m.in. rezerwaty Jeziora Nidzkiego i Dobskiego czy jezioro Wigry.

Nie chodzi więc o odbieranie komukolwiek przyjemności z pływania, lecz o miejsce, prędkość i rodzaj napędu. Według danych z systemu Reja24, obecnie 75 proc. zarejestrowanych jednostek posiada głównie napęd mechaniczny, a liczba ta rośnie o 1 pp rocznie – przy takiej skali ruch motorowy na najpopularniejszych akwenach może stanowić istotną i rosnącą presję na lokalne ekosystemy.


Co możemy zrobić?


  • Sprawdźmy przed wypłynięciem, czy akwen nie jest objęty strefą ciszy lub ochroną prawną – tam silnik spalinowy jest po prostu zakazany.
  • Wybierajmy napęd elektryczny (dozwolony w większości stref ciszy), a na krótkich dystansach żagle lub wiosła.
  • Nie pływajmy szybko blisko brzegu i w płytkiej strefie – tam fala i śruba niszczą roślinność oraz wzbijają osady; przy brzegu utrzymujmy prędkość „bez fali”.
  • Dbajmy o silnik i tankowanie, by paliwo i olej nie trafiły do wody; zamiast starego dwusuwu gaźnikowego wybierajmy czterosuw.

Zasada na ten tydzień: silnik spalinowy zostawmy tam, gdzie prawo na niego pozwala, przy brzegu zwalniajmy, a gdy tylko można – wybierajmy napęd elektryczny, żagle lub wiosła.

O kampanii 10GG

„10 grzechów głównych nieświadomego turysty” (10GG) to ogólnopolska akcja edukacyjna czasopisma „Wodne Sprawy”. IV edycja, prowadzona pod hasłem „Twoje wakacje wpływają na wodę”, trwa od 16 czerwca do 24 sierpnia 2026 r. Przez dziesięć kolejnych tygodni, w każdy poniedziałek, publikowany jest materiał poświęcony jednemu z dziesięciu „grzechów” wpływających na rzeki, jeziora, Bałtyk i strefy brzegowe. Kampanii towarzyszą materiały prasowe, plakat oraz wakacyjny konkurs fotograficzny „Twoje wakacje wpływają na wodę”. Więcej: wodnesprawy.pl/akcja-edukacyjna-10gg.

Więcej o kampanii: https://wodnesprawy.pl/akcja-edukacyjna-10gg/

Źródła:

  • Udział niespalonego paliwa oddawanego do wody przez silniki dwusuwowe – szacunki U.S. EPA oraz California Air Resources Board (CARB); przegląd: „Potential impacts of emissions from outboard motors on the aquatic environment”.
  • Toksyczność WWA dla ikry i larw ryb – Carls i in., 1999 (m.in. deformacje i śmiertelność ikry przy stężeniach poniżej 1 µg/l).
  • Wpływ fal generowanych przez łodzie na ekosystemy wodne (erozja, resuspensja osadów, uwalnianie fosforu, niszczenie makrofitów i bezkręgowców) – Gabel i in., Science of the Total Environment, 2017; przeglądy dot. boat wake (Chesapeake Bay STAC, 2017; Houser i in., 2021).
  • Podstawy prawne stref ciszy – ustawa z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (uchwały rad powiatów); ograniczenia w parkach narodowych i rezerwatach – ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (art. 15).
  • Krajowe podróże turystyczne – GUS, 2025.
  • https://wodnesprawy.pl/akcja-edukacyjna-10gg/

4. edycja kampanii 10GG | Grzech nr 5 | Patronat PIE

Grzech #5: paliwo do łodzi i spływy z parkingów, czyli zanieczyszczenia ropopochodne


Ruch turystyczny w Polsce rośnie, a wraz z nim zwiększa się presja na jeziora, rzeki i nadmorskie mariny. Tysiące łodzi, motorówek i samochodów, które odwiedzają latem najpopularniejsze akweny, mogą pozostawiać po sobie paliwa, oleje, mikroplastik oraz zanieczyszczenia spływające z parkingów. Problem narasta w momencie, gdy Polska zmaga się z kolejnymi epizodami suszy hydrologicznej i rekordowo niskimi stanami wód.


Więcej samochodów, więcej łodzi – rośnie presja turystyczna


Wyniki Generalnego Pomiaru Ruchu (GPR) z 2025 r. wskazują na konsekwentny wzrost ruchu samochodowego na polskich drogach – aż o 10 proc. w stosunku do roku poprzedniego. GDDKiA podkreśla, że najbardziej obciążone są autostrady i drogi ekspresowe w sezonie wakacyjnym. Tłumy zmotoryzowanych turystów przemierzają setki kilometrów, aby dostać się nad jeziora, rzeczne kąpieliska oraz bałtyckie plaże, generując ogromne ilości zanieczyszczeń ropopochodnych.
Dynamicznie zmienia się również sytuacja na drogach wodnych. Według danych cytowanych przez Fundację Ochrony Wielkich Jezior Mazurskich po tamtejszym szlaku żeglugowym w ciągu jednego sezonu przepływa już nawet 16 tys. jachtów i łodzi. Według branży czarterowej i relacji służb wodnych rośnie przede wszystkim liczba skuterów wodnych, motorówek oraz houseboatów dostępnych bez patentu żeglarskiego. Cumują one w ponad 160 portach, pozostawiając po sobie charakterystyczny, tęczowy ślad na wodzie.
Rośnie również liczba turystów nad Bałtykiem – w sezonie letnim 2025 r. było ich już ponad 2,1 mln. Rozwijają się mariny w Gdańsku, Gdyni, Sopocie, Kołobrzegu, Świnoujściu i na Pętli Żuławskiej, w których coraz więcej jest jachtów motorowych i houseboatów. Rosnąca popularność turystyki jachtowej zwiększa presję na środowisko Bałtyku – od emisji spalin po ścieki i zanieczyszczenia ropopochodne.


Węglowodory i metale ciężkie spływają do wód


Silniki spalinowe w łodziach emitują podobne zanieczyszczenia jak samochody: tlenki azotu, tlenek węgla, związki siarki, lotne związki organiczne, sadzę, a nawet metale ciężkie typu ołów. Szczególnie problematyczne pod względem ekologicznym są wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA), powstające podczas niepełnego spalania benzyny i oleju napędowego. Wiele z nich działa toksycznie, mutagennie lub rakotwórczo na organizmy wodne.

Zanieczyszczenia z układów wydechowych akumulują się przede wszystkim w zamkniętych akwenach typu mariny, morskie zatoki oraz jeziora – im większa popularność żeglarska regionu, tym problem jest bardziej widoczny. Największe szkody wyrządzają ekosystemom wodnym starsze silniki dwusuwowe, w których znaczna część mieszanki paliwowo-olejowej nie ulega spaleniu i trafia bezpośrednio do wody.

Wyniki badania poznańskich naukowców, opublikowane w 2022 r. w czasopiśmie Nature, dowiodły silnego wpływu ruchu łodzi na słodkowodne akweny. W 77 jeziorach w Polsce stwierdzono akumulację toksycznych substancji ropopochodnych i WWA w osadach dennych oraz wysokie stężenia metali ciężkich korespondujące z rekreacyjną popularnością zbiorników.


„Biodegradowalne” i „eko” – co to naprawdę znaczy?


Etykiety bywają mylące. W przypadku detergentów przepisy Unii Europejskiej wymagają, aby stosowane w nich surfaktanty spełniały kryteria biodegradowalności tlenowej. Nie oznacza to jednak, że cały produkt jest obojętny dla środowiska ani że można go wlać prosto do jeziora. Biodegradacja zachodzi także w wodach powierzchniowych, ale jej tempo zależy m.in. od temperatury, dostępności tlenu, aktywności mikroorganizmów i rodzaju związku. Zanim surfaktant ulegnie rozkładowi, oddziałuje na organizmy wodne. Mydła naturalne bywają mniej toksyczne niż wybrane surfaktanty syntetyczne, ale również nie powinny być spłukiwane bezpośrednio do wód. Hasła „eko”, „bio” czy „biodegradowalny” nie są więc licencją na używanie oznaczonych w ten sposób środków w jeziorze czy rzece.


Problematyczne parkingi nad wodą


Bagatelizowanym źródłem zanieczyszczeń są również parkingi i drogi prowadzące nad krajowe akweny. Wraz z samochodami nad rzeki i jeziora docierają nie tylko emisje z rur wydechowych, ale także mikrocząsteczki ze ścierających się opon, nawierzchni bitumicznych, tarcz hamulcowych, a nawet substancji wykorzystywanych do zimowego utrzymania dróg. W czasie deszczu, przy nieprawidłowej konstrukcji systemu odprowadzania opadów z dróg i parkingów, wszystkie te zanieczyszczenia są spłukiwane bezpośrednio do wody.


Dlaczego powinno nas to interesować?


Część substancji ropopochodnych, szczególnie tych o krótszych łańcuchach, rozpuszcza się w wodzie tworząc kwasy i toksyczne roztwory, inne z kolei łączą się z materią organiczną i osiadają na dnie. Dopływ związków azotu zwiększa również ryzyko eutrofizacji zbiorników, która ogranicza podaż tlenu.
W długim okresie w akwenach intensywnie wykorzystywanych przez turystów dochodzi do pogorszenia jakości wody i akumulacji toksycznych związków w osadach dennych. W rezultacie u organizmów wodnych obserwowane są uszkodzenia skrzeli i zaburzenia funkcji rozrodczych.
Sytuację pogarsza występująca w Polsce od początku wiosny susza hydrologiczna, która sprawia, że rzeki, jeziora i zbiorniki stają się znacznie bardziej podatne na działanie zanieczyszczeń ropopochodnych – paliw, olejów silnikowych, smarów czy WWA poprzez znaczne ograniczenie stopnia ich rozcieńczenia. W drugiej połowie maja 2026 r. na prawie połowie krajowych stacji wodowskazowych odnotowano niskie stany. Mniej wody oznacza większe stężenie toksyn i częstsze przekroczenia dopuszczalnych norm.

„Należy pamiętać, że część substancji ropopochodnych ulega naturalnemu procesowi biodegradacji, poniekąd zmniejszającej presję chemiczną na organizmy żywe bytujące w wodach powierzchniowych. Ten proces ma jednak swoje ciemne strony. W niektórych przypadkach produkty powstające w wyniku biodegradacji mogą być bardziej toksyczne niż rozkładane zanieczyszczenie. Ponadto procesy biodegradacji potrzebują do swojego zajścia tlenu, więc w przypadku znacznego zanieczyszczenia substancjami biodegradowalnymi możemy mieć do czynienia ze zjawiskiem przyduchy, dokładnie tak, jak w upalne letnie dni.”
— dr inż. Radosław Kalinowski, ekotoksykolog specjalizujący się w ocenie ryzyka środowiskowego substancji chemicznych


Co możemy zrobić?


  • Tankujmy łodzie w osłoniętych miejscach i przy spokojnej wodzie, używając lejków oraz szczelnych kanistrów ograniczających rozbryzg paliwa.
  • Unikajmy mycia w rzece lub jeziorze elementów mających kontakt z paliwem.
  • Parkujmy samochody z dala od linii brzegowej i korzystajmy z wyznaczonych parkingów – bez wjeżdżania na nieutwardzone brzegi jezior i rzek.

Zasada na ten tydzień: chrońmy wodę przed paliwem i innymi zanieczyszczeniami – tankujmy oraz parkujmy w wyznaczonych miejscach.

O kampanii 10GG

„10 grzechów głównych nieświadomego turysty” (10GG) to ogólnopolska akcja edukacyjna czasopisma „Wodne Sprawy”. IV edycja, prowadzona pod hasłem „Twoje wakacje wpływają na wodę”, trwa od 16 czerwca do 24 sierpnia 2026 r. Przez dziesięć kolejnych tygodni, w każdy poniedziałek, publikowany jest materiał poświęcony jednemu z dziesięciu „grzechów” wpływających na rzeki, jeziora, Bałtyk i strefy brzegowe. Kampanii towarzyszą materiały prasowe, plakat oraz wakacyjny konkurs fotograficzny „Twoje wakacje wpływają na wodę”. Więcej: wodnesprawy.pl/akcja-edukacyjna-10gg.

Więcej o kampanii: https://wodnesprawy.pl/akcja-edukacyjna-10gg/

Źródła:

  • https://www.pap.pl/mediaroom/gddkia-ruch-na-drogach-krajowych-caly-czas-rosnie-synteza-wynikow-gpr-2025
  • https://www.zeglarstwojesteko.pl/post/stan-w%C3%B3d-wybranych-jezior-po%C5%82o%C5%BConychna-szlaku-wielkich-jezior-mazurskich
  •  Hütten, M. Maritime Activities Observed Through Open-Access Positioning Data: Moving and Stationary Vessels in the Baltic Sea. Geomatics 2025, 5, 69. https://doi.org/10.3390/geomatics5040069
  • Sojka, M., Jaskuła, J., Barabach, J. et al. Heavy metals in lake surface sediments in protected areas in Poland: concentration, pollution, ecological risk, sources and spatial distribution. Sci Rep 12, 15006 (2022). https://doi.org/10.1038/s41598-022-19298-y
  • Adedeji, J.A.; Tetteh, E.K.; Opoku Amankwa, M.; Asante-Sackey, D.; Ofori-Frimpong, S.; Armah, E.K.; Rathilal, S.; Mohammadi, A.H.; Chetty, M. Microbial Bioremediation and Biodegradation of Petroleum Products—A Mini Review. Appl. Sci. 2022, 12, 12212. https://doi.org/10.3390/app122312212
  • https://wodnesprawy.pl/akcja-edukacyjna-10gg/